Blog > Komentarze do wpisu

Caio Junior wyleciał z Gremio

Niestety, nie poznamy owoców pracy Caio Juniora w Gremio Porto Alegre. Działacze klubu dwa miesiące po zatrudnieniu 46-letniego szkoleniowca, pokazali mu drzwi. Caio poprowadził ekipę w 8 (ośmiu) meczach. Miał bilans 4-1-3 i 14-11 w bramkach.

Jego drużyna w tym roku nie gra w Libertadores a puchar Brazylii jeszcze nie wystartował więc...zwolnili go na podstawie quasi testowych meczach w Gauchao 2012. Jedynym poważnym meczem jego ekipy był ten z Internacionalem Porto Alegre. Wynik: 2-2.

Od świąt Bożego Narodzenia klub opuściło 13 graczy a 12 przybyło. Sporo zmian i poważnym wyzwaniem jest zestawienie na nowo odmłodzonej ekipy. Mało tego, z zachowawczym, defensywnym graniem, z przyjmowaniem rywala w okolicach własnego pola karnego, Caio Junior postanowił skończyć i wymusić od graczy agresywniejszą i znacznie bardziej ofensywną grę. Znalazł miejsce dla sporej grupy nastolatków (Leandro, Yuri Mamute, Misael, Guilherme Biteco oraz znany z młodzieżówek Fernando jako filar drugiej linii). Jego piłkarze zaczęli szybko operować piłką, którą często wprawdzie gubili ale od czegoś zacząć trzeba...

Dla każdego kibica ofensywnego futbolu Caio jawił się jako człowiek z pomysłem na zmianę w nudnym jak flaki z olejem Gremio. Trener otwarcie przyznawał się do fascynacji ligą hiszpańską i podglądaniem pracy trenerów Barcelony.

Jak widać Brazylijczycy tak kochają "żogę bonitę", że wywalają trenera po pierwszych testach w niezbyt istotnych rozgrywkach.

Zwolnienie Caio Juniora to kolejna kompromitacja zarządu klubu, który trenerów zmiania jak rękawiczki. Średnia trzech rocznie pewnie nadal będzie utrzymana.

Szkoda, bo mimo porażek drużyna Caio Juniora zdawała się mieć potencjał na efektownie grane w Brasileirao. A przecież ten turniej jest najważniejszy! Dodam, że zaczyna się za...prawie trzy miesiące!

poniedziałek, 20 lutego 2012, brasileirao

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: